Witaj nieznajomy, zaloguj lub zarejestruj się.
Masz konto nie pamiętasz danych ? Przypomnij je.

Użytkownik: Hasło:
czytelnicy on-line: 383, w tym zalogowani: 1

:: Strona główna > Recenzje > AMD A10-6800K - APU Richland atakuje

AMD A10-6800K - APU Richland atakuje

Autor: Sławomir Kwasowski (SlawoyAMD), 2013-06-05

1/4 Wygląd

 następna strona >>>

Już jakiś czas temu świat podzielił się na dwa obozy. Wielu uważa, że AMD oddało pole Intelowi w wydajności procesorów dla komputerów desktop, jednak sam koncern uważa, że podążanie w kierunku klasycznego procesora CPU, to ślepa uliczka. Ich zdaniem to właśnie układy APU (Accelerated Processing Unit) są przyszłością nowoczesnych, wydajnych procesorów. Żart? Niekoniecznie, bo AMD podjęło się współdziałania w projekcie HSA (Heterogeneous System Architecture), z takimi firmami, jak ARM, Qualcomm czy Samsung, nad połączeniem mocy układów CPU oraz GPU w pracy obliczeniowej przy powszechnym zastosowaniu. Już można korzystać z wielu aplikacji korzystających z tej technologii, ale jeszcze trochę czasu minie, zanim się to pewnie upowszechni, ale na pewno na ogólny postęp tego rozwiązania będą miały wpływ kolejne pokolenia coraz szybszych procesorów, jak choćby właśnie debiutujący dziś procesor AMD A10 6800K, stanowiący najwyższy model w serii układów o kodowej nazwie Richland. Właśnie ten procesor będę się Wam dziś starał przybliżyć.


Sampel testowy dotarł do mnie na tydzień przed premierą i wszystko zapowiadało, że będę miał sporo czasu na jego przetestowanie. Jednak jako, że prócz pisania dla IN4 normalnie pracuję, czas ten skurczył się niewymiernie, zwłaszcza że mój pracodawca wysłał mnie na weekendowe przeszkolenie i zrobiło się naprawdę nieciekawie z jego ilością. Zrobienie pomiarów na trzech konfiguracjach, opisanie tego, obrobienie zdjęć i screenów oraz zrobienie wykresów wyników pomiarów zajmuje naprawdę sporo czasu... Testy robione trochę na wariata, ale co ewentualnie nie zdążę, postaram się uzupełnić na bieżąco.
Pod koniec maja AMD zaprezentowało nowe, mobilne wersje procesorów Temash (dla tabletów, hybryd i netbooków) oraz Kabini (notebooki), które miały już "reklamować" rodzinę Richland, a dziś dołączają do nich wersje desktopowe. Czy można spodziewać się rewolucji? No cóż, na to trudno jednoznacznie będzie odpowiedzieć, ale raczej nazwałbym to ewolucją, choć trochę zmian względem [poprzedników o nazwie Trinity, poczyniono. My dziś skupimy się na topowym modelu AMD A10-6800K i porównamy go m.in. z dotychczasowym topowym modelem dla gniazda FM2, czyli AMD A10-5800K. Richland nie zastępuje jednak modeli Trinity, lecz jest wobec nich ulepszeniem. Obie generacje będą funkcjonować równolegle na rynku. Dla kontrastu dodam jeszcze pomiary na układzie Intela z jego zintegrowaną grafiką, choć układ serii HD 4000 dość znacznie odbiega od zintegrowanych w procesorze "kostek" graficznych.
Richland to w zasadzie druga generacja Trinity, a więc nie może nas dziwić podobieństwo architektury obu układów. Procesor poddano pewnym modyfikacjom i usprawnieniom produkcyjnym, co pozwoliło na uzyskanie dalszych wzrostów wydajności obliczeniowej, jednocześnie nie zwiększając apetytu na energię elektryczną oraz nie zwiększając temperatur pracy. Efektem tych zabiegów jest m.in. wyższy zegar taktowania rdzeni, zarówno części CPU, jak i GPU.



Dla bezpośredniego porównania możecie zerknąć na ogólne specyfikacje obu serii...




Pierwszy rzut oka na specyfikację pozwala odnaleźć główne różnice i wzrosty taktowania, choć to nie wszystko, bo doszły jeszcze nowe funkcje. Teraz AMD A10 6800K pracuje z zegarem bazowym 4.1 GHz i aż 4.4 GHz w trybie Turbo Boost (A10-5800K osiągał kolejno 3.8 i 4.2 GHz). 300 MHz w normalnym trybie pracy oraz dodatkowe 200 MHz w automatycznym przyśpieszeniu może przynieść pewne efekty, ale pamiętajmy, że to ewolucja i wciąż ta sama architektura. Podobnie jest z układem graficznym schowanym pod tą samą czapką promiennika. Skok zegara GPU o 44 MHz może nie budzić entuzjazmu, zwłaszcza że wciąż jest to architektura VLIW 4, jednak zastosowany w procesorze kontroler pamięci pozwala mu natywnie pracować już z modułami pamięci RAM DDR3 2133 MHz i to już może całemu zespołowi obliczeniowemu przynieść bardziej wymierne korzyści.



Jak widać z prezentacji, kupując najnowszy procesor AMD APU Serii A można uzyskać całkiem sporo, bo z jednej strony uzyskamy przyśpieszenie grafiki (m.in. dzięki wyższym zegarom i obsłudze modułów pamięci DDR3 2133 MHz), a z drugiej nadal łatwo będzie można zmodernizować sprzęt o zewnętrzną kartę graficzną (dual graphics). Ponadto wciąż można skorzystać z technologii AMD Eyefinity. Na uwagę zasługuje również technologia platformy Wireless Display, która dzięki niskim opóźnieniom umożliwia bezprzewodowe granie na przykład na telewizorze. Co ważne nowe układy można stosować bez konieczności zmiany płyty główne, wystarczy tylko zaktualizować Bios.


AMD tak planuje pozycjonowanie swoich produktów względem konkurencji.



Poprawione zarządzanie energią w zamyśle ma przynieść pewne oszczędności na prądzie, jednak nie zapominajmy, że układ ten część "oszczędności" pochłonął w wyższych ustawieniach zegarów CPU i GPU, więc dużych różnic w pomiarach apetytu na prąd nie odczujemy. W trakcie testów platforma z układem A10-5800K pożerała maksymalnie (wynik pomiaru zmienia się dynamicznie, więc mowa tu o najwyższym zauważonym wskazaniu miernika) 142 W, podczas gdy zmiana procesora na A10-6800K zmniejszyła apetyt do 133W. Biorąc pod uwagę, że przy wyższym zegarze i lepszej wydajności oraz obsłudze lekko przyśpieszonego układu graficznego, możemy jeszcze mówić o oszczędnościach, jest to już jakimś osiągnięciem.


Poprawiony schemat działania technologii Turbo Boost




Kombinacja P-stanów, czyli kompromis napięcia zasilania i taktowania rdzeni

 następna strona >>>

Platforma testowa
AMD