2020-01-27 16:08
Autor: Sławomir Kwasowski (SlawoyAMD)
8

Czołgi z dwoma działami wjeżdżają do World of Tanks

Obrazek Czołgi z dwoma działami wjeżdżają do World of Tanks

Dzisiaj World of Tanks otrzymuje pierwszą aktualizację w 2020 roku o numerze 1.7.1. Pośród wielu ciekawych usprawnień do gry jedna zasługuje na szczególną uwagę – unikatowe, nowe czołgi z dwoma działami. Z podwójną mocą wiążą się też nowe mechaniki strzałów, co przynosi interesujące rozwiązania dla graczy. Dwudziałowe czołgi to trzy sowieckie modele ciężkie na poziomach on VIII do X. Pierwszym z nich jest IS-2 II. Prowadzi się go podobnie do Object 703 z tą różnicą, że zadaje mniejsze obrażenia pojedynczym strzałem, ale za to działa ładują się szybciej. Drugi to IS-3-II z możliwością zadawania 390 punktów obrażeń pojedynczym strzałem.



Na poziomie X znajdziemy ST-II, który jest dobrze opancerzony i wykorzystuje działo 122mm zdolne zadać 440 punktów obrażeń standardowym pociskiem. Różnicą w stosunku do ST-I jest fakt, że wyposażony jest w nie jedno, a dwa takie działa!

Wraz z dodaniem niespotykanych dotąd czołgów dwudziałowych również ich mechanika strzelania jest wyjątkowa w stosunku do regularnych jednostek. Gracze mają możliwość prowadzenia ognia korzystając z trzech trybów. Tryb cykliczny to strzelanie z jednego działa, które przeładowuje się po oddaniu strzału, a drugie jest w gotowości do użycia. Drugą możliwością jest prowadzenie sekwencyjnego ostrzału na zmianę z obu dział. Po wystrzale z aktywnego działa, kamera przesuwa się na drugie, a licznik pokaże kiedy można oddać strzał. Wreszcie ostatnim z trybów jest potężny, jednoczesny strzał z obu dział. Aby wypalić z obu naraz należy przytrzymać lewy przycisk myszy, aby przygotować strzał. Postęp procesu przeładowania wyświetlany jest w obszarze celownika. Kiedy przygotowanie dobiegnie końca, automatycznie dochodzi do podwójnego strzału.

Poza wspomnianymi nowymi czołgami, aktualizacja 1.7.1 przynosi wygodne narzędzie do demontażu modułów. Pozwoli ono usunąć modyfikacje bez ponoszenia kosztów w złocie. Miłośnicy nadawania swoim maszynom unikatowego wyglądu również będą zadowoleni, gdyż dodano nowe wzory stylów 3D.







Czołgi z dwoma działami wjeżdżają do World of Tanks

Czołgi z dwoma działami wjeżdżają do World of Tanks

Czołgi z dwoma działami wjeżdżają do World of Tanks

Czołgi z dwoma działami wjeżdżają do World of Tanks

Źródło: Info Prasowe / Wargaming
  1. Avatar Mecenas IN4.pl wiadomość nic
     

    Wiem że to tylko gra, ale na początku trzymała poziom realizmu i wierności historycznej. Owszem uruchomiono w niej "seryjną produkcję" prototypów, ale prawdziwych, takie były. Potem do wieży czołgu T 44 wsadzono armatę 100mm. Ta wieża rodem wprost z T 34/85 nie mieściła w praktyce takiej armaty. Wieżę musiano zmienić i powstał T 54 z kopulastą wieżą. W prawdziwym życiu, bo w grze wsadzano już armaty bez opamiętania, nie dbając o rozmiary i prawdę historyczną. Dobra. To gra. W Gothicu rycerz też ma miecz ze snu erotomana, nie do uniesienia w praktyce. Rozumiem że to konwencja, jak obraz życia ludzkiego, zamknięty w godzinie filmu, czy na 300 stronach książki. OK, ale fizyka Newtonowska (która sama w sobie jest uproszczeniem / konwencją widzenia rzeczywistości), chyba jeszcze obowiązuje? DWIE LUFY? Tak się nie tylko gorzej strzela, ale i gorzej pije. \"\lol\" 1 - wystrzał z dwóch równoległych luf nie zwiększa siły przebicia. Lepiej zamontować jedną cięższą armatę. 2 - jeden ładowniczy będzie nabijał w tym samym tempie jedną armatę, jak i dwie. Gdy weźmiemy na pokład drugiego, lepiej niech pomoże przy większym dziale, które narobi więcej szkód. 3 - czy w ogóle pamiętamy o wadze drugiego działa, o miejscu którego ono wymaga? (Większy obwód pierścienia podstawy wieży, a więc i samej wieży, ale i kadłuba pod nią). Czy pamiętamy o miejscu dla drugiego ładowniczego i o wzroście masy czołgu? Czy pamiętamy o rozłożeniu ciężaru, żeby nam czołg w czasie jazdy nie poleciał "na pysk", pod ciężarem dwóch dział i nowej wieży? Czy prawdopodobieństwo, fizyka i historia jeszcze obowiązują?

  2. Avatar nic wiadomość nic
    @kotin

    krótko i na temat - NIE

  3. Avatar Mecenas IN4.pl wiadomość nic
    @kotin

    To fakt, że WG często przegina, ale według nich, trzymają się prawdy... Tyle, że do gry wrzucają czołgi, które powstały tylko na papierze, jako projekty lub w pojedynczych prototypach, które nie weszły do produkcji... A kombinowali strasznie, jak ten prototyp czołgu o kształcie UFO, gdzie prócz krawędzi dwóch spodków, nie było niemal żadnych pionowych ścian... Praktycznie czołg nie do przebicia, bo same skosy do rykoszetów. Na jego bazie w grze powstał czterogąsienicowy Obiekt 279 Early... Też denerwujący w grze, bo prawie nie do przebicia :/ 


  4. Avatar Mecenas IN4.pl wiadomość nic
     

    Czołg z czterema gąsiennicami - "UFO" stoi sobie spokojnie do dziś na Kubince. Nikt go nie "wymyślał" w tym sensie, że to istniejący i zdaje się że w stanie do jazdy prototyp. Dwa działa w jednej wieży to jednak nie tylko dziwaczny wymysł, ale i bezsens od strony praw fizyki. Mowa o armacie o wysokich parametrach przebijania, bo mniejsze automatyczne armatki plot. łączono często po dwie i cztery, dla zwiększenia szybkostrzelności takiego układu. Ewentualnie na okrętach, gdzie nie było sensu windować siły przebicia, a do zatopienia wrogiego okrętu trzeba było wielu trafień, to łączono nawet wielkie działa, ale znowu - dla zwiększenia szybkostrzelności, z wieloma ładowniczymi i całym systemem usprawnienia ładowania. W tą stronę to działa. Dla czołgowego działa ppanc. i burzącego - nie. Nie zwiększymy siły przebicia trafieniem obok. Siłę przebicia możemy zwiększyć jedynie trafieniem z większą siłą z większej armaty.  Do kolegi @zap - możesz coś bliżej objaśnić Swój protest? ;-)

  5. Avatar Mecenas IN4.pl wiadomość nic
     

    Dobrze pamiętałem - obiekt 279 na Kubince:  https://pl.wikipedia.org/wiki/Obiekt_279

  6. Avatar Mecenas IN4.pl wiadomość nic
    @kotin

    Tak, w tym przypadku powstało chyba nawet kilka testowych egzemplarzy... Ale dwulufowce też były już w zaawansowanych próbach, jednak powstały problemy z wytrzymałością jarzma i ilością amunicji, która przy dwóch działach szybko się kończyła... W polskim drzewku też można się czepiać, że cała rodzina TP, to w zasadzie wirtualne science-fiction, bo te czołgi w zasadzie nie zeszły z desek kreślarskich. Gdybyśmy mieli ze sto Lewandowskich (TP60), to może szybciej zmietlibyśmy komunizm w kraju :-D 

  7. Avatar Mecenas IN4.pl wiadomość nic
    @SlawoyAMD

    Rodzina TP istniała częściowo tylko wirtualnie, ale jak najbardziej istniała, skoro były plany. Natomiast nie znam nawet planów czołgu dwulufowego, (oprócz plot. bo one miały sprężone i po 4 działka). Natomiast 100 TP60 + 120 TP7 + około 600 TKS przezbrojonych na 20mm Oerlikona do tego działka 37mm i karabiny ppanc. Tak, jednego przeciwnika zatrzymalibyśmy na długo. Armię Czerwoną? Jak najbardziej jestem za. \"\spoko\"

  8. Avatar Mecenas IN4.pl wiadomość nic
     

    Bo Lankreuser P 1000 Ratte, to nie był czołg. To ruchoma bateria dział 280mm z uzbrojeniem towarzyszącym, o wadze kontrtorpedowca. 



Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych i zalogowanych czytelników serwisu IN4.pl.