MARVO Magma M40 - Magnetyczna Dokładność
Strona 1 - Wygląd
Jaką dziś kupić klawiaturę do grania i domowych zastosowań z nauce, pracy i rozrywce? Pewnie większość z Was powie bez wahania, że oczywiście mechaniczną. Ale będą też tacy, co wskażą w stronę konstrukcji z przełącznikami optycznymi, które w teorii działają przecież z prędkością światła. Jest jeszcze jedna technologia, trochę mniej popularna, bo do niedawna była ona dostępna tylko w bardzo drogich, topowych konstrukcjach klawiatur, a mianowicie wyposażone w switch’e magnetyczne. Klawiatury optycznie sterowane są bardzo szybkie i punkt sygnału realizowany jest w zasadzie zero-jedynkowo. To bardzo wskazana cecha dla gamingu, ale wielu graczy ceni sobie dodatkowo możliwość regulacji punktu aktywacji i innych parametrów podczas nacisku klawisza. I tutaj ma większe pole popisu właśnie technologia magnetyczna, która działa na efekcie Halla pozwalając choćby na regulację głębokości punktu aktywacji, czyli możemy ustawić, jak głęboko nacisnąć cisnąć klawisz, aby zarejestrował sygnał, a możemy to realizować w zakresie od 0.1 mm do nawet 3.3 mm). Ustawienie tego parametru może odbywać się z dokładnością 0.1 mm! W zwykłym mechaniku, jest to nie do pomyślenia.
Takie możliwości umożliwiają nam stosowanie takich funkcji, jak Rapid Trigger, dostępny dotąd tylko w klawiaturach za spory woreczek pieniędzy, ale na rynku pojawił się nowy gracz w postaci marki MARVO, która zaprezentowała nam model Magma M40 w rozmiarze typowym dla e-graczy, czyli 65%. Ma on dać Nam wspomniane wyżej możliwości w bardzo rozsądnej cenie... Czy zatem coś się za tym kryje? Zobaczmy...



W środku zabezpieczono klawiaturę w stylu wyrobów premium, bo dostajemy zarówno piankowy woreczek, jak i solidne wkłady usztywniające i absorbujące wstrząsy. Standardowo w wyposażeniu dostajemy dość długi (180 cm) kabelek połączeniowy USB/USB-c, Keycap Puller, czyli narzędzie ułatwiające ściąganie czapek klawiszy i demontaż przełączników (tak, Magma M40 jest wyposażona w technologię Hot-Swap), książeczkę z odnośnikami do ściągnięcia manuala i naklejkę z logo producenta.


Kabel niestety nie otrzymał materiałowego oplotu i jest trochę sztywny (trudny w układaniu), no ale MARVO gdzieś szukało oszczędności, by zapewnić dobrą cenę końcową, więc widać padło na przewód.

Sama klawiatura stylistycznie prezentuje się całkiem fajnie. Połączenie czerni, ciemnej szarości i żółci może się podobać zarówno młodym, jak i starszym pokoleniom graczy. Zastanawiam się, dlaczego nie dano żółtych klawiszy dla funkcji WSAD, która wyróżniałaby się mocniej, jak strzałki kierunkowe, no ale może producent uznał, że całość wyglądałaby wtedy zbyt pstrokato.



Ciekawie też "upchnięto funkcyjne diody LED w tej dość gęsto zagospodarowanej przestrzeni kadłubka.

Długi klawisz Spacji przechyla się dość nieznacznie przy skrajnym naciśnięciu i działa bez dodatkowych oporów. Jednak dla mnie osobiście ma on taki lekko drażniący "klap" odróżniający go od innych klawiszy. Jest dość głośny i dziwnie brzmiący. Być może są osoby, którym taki wyróżniający odgłos pracy będzie się podobał, ale ja już chyba przyzwyczaiłem się do cichej pracy spacji modelu THOR 404, którego od czasu testów "ujeżdżam" na co dzień.

Kadłubek wykonano z plastiku, ale od wewnątrz klawiaturę usztywnia aluminiowa płyta, więc cała konstrukcja zachowuje niezłą sztywność. Na spodzie znajdziemy cztery piankowe stópki, a jeśli wolimy większe pochylenie klawiszy w naszą stronę, możemy skorzystać z rozkładanych w dwóch wysokościach nóżek.


Wejście na odłączany kabel USB-c umieszczono w tylnej części ramki, bardziej po lewej stronie klawiatury.


Do oppisu samych klawiszy, przejdziemy na kolejnej stronie tej recenzji, która poświęcona będzie pracy MARVO Magma M40.



