Microsoft - DirectX 12 zapowiedziany oficjalnie
Dziś w San Francisco na dorocznej konferencji deweloperów gier (GDC), firma Microsoft zaprezentowała najnowszą wersję swojego interfejsu programistycznego, DirectX 12. DirectX jest dominującym standardem w rosnącym przemyśle gier komputerowych, który jest obecnie wart 25 miliardów dolarów. Deweloperzy potrzebowali odchudzonego i wydajniejszego interfejsu API, który zapewniałby im bardziej bezpośredni dostęp do zasobów sprzętowych. Mimo znaczących usprawnień dokonanych w toku ciągłego rozwoju istniejących interfejsów API, programiści tworzący aplikacje następnej generacji chcą wydobyć możliwie najwięcej wydajności z systemów wielordzeniowych. Potrzebują także bezpośredniej kontroli nad zaawansowanymi funkcjami procesora graficznego, od których dzieli ich obecnie kilka warstw oprogramowania, co w zamyśle miało zapewnić bezproblemową obsługę. DirectX 12 został zaprojektowany od podstaw, aby zapewnić infrastrukturę niezbędną do takich zaawansowanych zastosowań.
Źródło: Info Prasowe / Microsoft czytaj więcej...PicoPix 3407 – 70 lumenów na każdą kieszeń
PicoPix 3407 to najnowszy kieszonkowy projektor firmy Philips. Podobnie jak pozostałe modele trzeciej generacji, cechują go niewielkie gabaryty, dzięki czemu może zostać najwierniejszym towarzyszem wiosennych wypadów. Projektor PicoPix 3407 mierzy 105 x 105 x 315 mm i waży 270 gramów. Wyposażony jest w 4 GB wbudowanej pamięci oraz baterię o pojemności 1800 mAh umożliwiającą 1.5 godziny pracy bez podłączenia do zasilania. Mnogość wejść audio/wideo powinna pozwolić podłączyć projektor do laptopa, konsoli lub nawet smartfonu czy tabletu. Na liście złącz znajdują się: mini-HDMI, jack 3,5 mm, USB, mini USB oraz złącze kart SD. W zestawie, oprócz samego projektora, znajdziemy bogate wyposażenie dodatkowe, a w nim m.in.: futerał, zasilacz, pilot, instrukcję obsługi oraz podstawowy komplet okablowania, składający się z kabla HDMI i adaptera miniUSB-USB.
Źródło: Info Prasowe / PHILIPS czytaj więcej...Intel - niebawem procesory Devil’s Canyon i Extreme Edition
Podczas konferencji prasowej na Game Developers Conference Intel przedstawił specjalny odblokowany procesor Intel Core czwartej generacji o nazwie kodowej „Devil’s Canyon”. Zapowiadany na połowę 2014 roku układ cechuje niższa temperatura pracy oraz lepsze materiały, które mają umożliwić znaczne zwiększenie osiągów i możliwości podkręcania. Najbardziej wymagającym użytkownikom desktopów Intel w drugiej połowie 2014 roku zaoferuje 8-rdzeniowy / 16-wątkowy procesor Intel Core Extreme Edition. Będzie on oferował obsługę nowego standardu pamięci DDR4 i zapewni doskonałą wydajność do gier, edycji wideo, obróbki 3D i innych wymagających zastosowań. Intel ogłosił również plany związane z procesorami Intel Pentium Anniversary Edition, upamiętniającymi ponad 20 lat istnienia marki Pentium.
Źródło: Info Prasowe / INTEL czytaj więcej...Najnowszy DirectX 12 niczym innym niż DirectX11 z obsługą Mantle?
Parę miesięcy temu, gdy pojawiły się pierwsze informacje o Mantle portal SemiAccurate.com odważnie wysunął teorię, że w przyszłości Microsoft zaadaptuje tą technologię również w swoim produkcie. Wspominamy o tym nieprzypadkowo. Dzisiaj około godziny 18 (polskiego czasu) na specjalnej konferencji GDC w San Francisco ma zostać zaprezentowany DirectX 12. Jednak wiele wskazuje na to, że nowa biblioteka graficzna będzie niczym innym niż DirectX 11 z zintegrowaną obsługą Mantle.
Co ciekawe projekt Mantle wciąż jest w trakcie dopracowania. Obecnie jedynie dwie gry są w stanie wykorzystać potencjał nowego API, jest to Battlefield 4 oraz najnowszy Thieft. Fenomen Mantle polega na niskopoziomowym dostępie. Obecny DirectX wykorzystuje wysoko poziomowy dostęp, który pośredniczy pomiędzy sterownikami a sprzętem. Dzięki Mantle możemy odwoływać się bezpośrednio do urządzenia, oszczędzając przy tym czas.
Edward Snowden pojawił się na konferencji TED w Vancouver
We wtorek w ramach konferencji TED w Vancouver swoją prezentację wygłosił Edward Snowden. Jego fizyczny udział w tym wydarzeniu był niemożliwy ze względu na obecną sytuację *. Sama obecność Snowdena w postaci robota wywołała niemałą sensację. Snowden razem z szefem TED, Chris Andersonem rozmawiał o bezpieczeństwie internetowym. Jego występ rozpoczął się od słów „Jestem żywym przykładem tego, że nawet najbardziej wpływowe agencje wywiadowcze mogą przegrać z indywidualnością.”
W równie mocnym tonie kontynuował dalej: „W demokratycznym społeczeństwie ludzie powinni móc odbierać połączenia telefoniczne (…), odbierać wiadomości tekstowe, zamawiać bilety na samolot – bez zastanawiania się jak to będzie wyglądało dla agentów rządowych. ” Edward przestrzegł także przed zbytnią wiarę w nieskazitelną pracę rządu. Mówiąc dalej nawiązał do swojej sytuacji osobistej: „Nie jest tajemnicą, że amerykański rząd chce mojej śmierci. Jest to dla mnie jasne za każdym razem. Gdy zasypiam myślę o tym jak mogę pomóc Amerykanom. (…) Nie chcę szkodzić rządowi, chcę mu pomóc. Ale w tej chwili organizacje ignorują moje słowa.”
Oppo Find 7 w sprzedaży w połowie kwietnia
Panuje powszechne przekonanie, że chińskie smartfony do najwydajniejszych nie należą. Tą opinię próbuje zmienić (i co ważne skutecznie) firma Oppo. Jej najnowszą propozycją jest Find 7. Zastosowany w telefonie tym 5.5 calowy ekran wzmocniony jest przez Gorilla Glass 3. Pomimo niewielkiej przestrzeni ekran w Find 7 cechuje się rozdzielczością 2560 px x 1440 px, co daje imponujące 538 ppi (punktów na cal).
Sercem Find 7 jest najnowszy, czterordzeniowy układ SoC Snapdragon 801 (4x2.5 GHz) wspomagany przez 3 GB pamięci RAM oraz 32 GB pamięci wbudowanej. Co ważne w Find 7 znajdziemy także slot na kartę microSD. Z tyłu w telefonie tym znajdziemy 13 MPix optykę Exmor IMX214 autorstwa Sony. Ale uwaga: innowacyjna technologia wykonująca seryjnie 10 zdjęć jest w stanie stworzyć jedno duże zdjęcie o rozdzielczości 50 MPix. Całość będzie zasilana baterią o pojemności 3000 mAh. W Oppo Find 7 znajdziemy system Android 4.3 wraz z nakładką ColorOS. Sprzedaż tego telefonu rozpocznie się w połowie kwietnia, a chętni na jego zakup muszą przygotować 599 $.
Flappy Bird znów wrócą do App Store
Czasami mówi się, że dzieła przerastają twórców. Tak było w przypadku Flappy Bird. Wietnamski programista o imieniu Dong stworzył prostą, a jednocześnie ciężką do przejścia grę Flappy Bird. Przez odpowiednie dotykanie ekranu naszym zadaniem było bezpieczne przeprowadzenie ptaka przez mapę. W pewnym momencie na Flappy Bird zapanowała wręcz moda. Grał prawie każdy i prawie wszędzie gdzie się da: w szkole, w autobusie, w pociągu, w domu, w pracy itp..
Nawet powstała legenda, że Flappy Bird posiadają drugi poziom, jeszcze trudniejszy od pierwszego. Z samych mikroreklam Dong Nguyen mógł liczyć na dzienny dochód w wysokości 50 000 $. Tak wysoki zarobek okazał się dla twórcy Flappy Bird bardzo kłopotliwy. U szczytu popularności usunął on z App Store oraz Play Store swoją grę. Czemu znów powracamy do Flappy Birdsów? Bo gra ta znów pojawi się „online”.



