Forum > Tematy dowolne > Kosa spalinowa

Strona 1 z 1 1
skocz

pustelnik

Wysłane 2018-06-10 22:22

Wiem że to nie forum ogrodnicze ale kosy spalinowej potrzebuję, a właściwie zlecono mi jej kupienie :-D

Założenia
- teren do skoszenia koło 400 m2 na raz
- oprócz głowicy żyłkowej tarcza tnąca metalowa z dwoma czy trzema zębami - w miejscu użytkowania pojawiają się na razie chwasty o twardych łodygach więc trzeba je czymś wykarczować, tarcza do ścinania drzewek (taka typowa piła do drewna) potrzebna nie jest
- uchwyt - typowa kierownica, w markecie potrzymałem sobie nawet lekką kosę z tym dziwnym kabłąkiem i jakoś nie wyobrażam sobie latania z tym dłużej niż pięć minut;
- podkaszarka elektryczna odpada - miejsce bez zasilania elektrycznego, akumulatorowe raczej poza budżetem :-P
- kosiarka spalinowa odpada - teren jest nierówny, a chodzi o obkoszenie dookoła krzaczków, generalnie kosiarka nie spełni zadania bo jest za szeroka i zbyt mało manewrowa
- budżet do 450 zł chętnie mniej bo pewnie trzeba by w tym zmieścić koszty wysyłki - jak by się mieścił na Stihla czy inną Husqvarnę to bym nie pytał :devil:
- kosa ręczna też odpada między krzakami nie da się nią porządnie zamachnąć :silly:

Na alledrogo czy marketach budowlanych w tej cenie za trzęsienie sprzętu w mocy od niecałego 1kw do nawet 6, czasami z całymi pakietami wyposażenia, naklejkami mocy itd więc nie wiem co jest warte ceny jaka na tym wisi.

Na pewno nie jest wymogiem, a raczej wadą dzielony wał napędowy - kosę jest gdzie powiesić, a jak znam życie każde łączenie to potencjalnie miejsce uszkodzeń i osłabienia materiału. Jaka moc wystarczy żeby te 400m2 ogarnąć? Macie jakiś producentów których polecicie albo wręcz przeciwnie coś co odradzacie bo rozsypuje się w rękach?
Sprzęt będzie te pięć czy sześć razy w roku używany - zakładam raz na miesiąc wegetacji - ale jak znam życie jak się sprawdzi, to ruchu będzie częściej. Silnik generalnie spalinowy 2 czy 4t różnicy nie robi byle był bezawaryjny (wiem że 2t prostsze w budowie ale niektóre oferty dają po oczach że bardziej ekologiczne czy lepsze bo 4t). Potencjalna dostępność części zamiennych też mnie interesuję żeby nie wyszło, że kosa jest jednorazowa bo jakiś mikroskopijny wichajster padnie i jego wymiana kosztuje takie miliony monet, że lepiej nową kupić :silly:

Poradzicie? Albo dajcie namiar na jakieś ogarnięte forum ogrodnicze jak Straszny pozwoli :-D

nosweratu

Wysłane 2018-06-12 09:19

ja mam coś takiego jak al-ko 4125
sprzęt ma 8 lat a koszę sporo - i jak narazie sprzęt żyje - przeszkadza mi jedynie waga ale w tym progu nie było nić lżejszego
w tym budżecie poszedł bym pewnie w 
AL-KO BC 225  
Części dostępne a sprzętem da się robić - 4 ary to nie tak wiele więc spoko

Strona 1 z 1 1
skocz

Kto jest online: 2 użytkowników, 77 gości

aY227 , Pawel 10 ,