2019-09-05 15:45
Autor: Sławomir Kwasowski (SlawoyAMD)
2

Licencje na software - tanie klucze, wysokie kary

Obrazek Licencje na software - tanie klucze, wysokie kary

W serwisach aukcyjnych można znaleźć coraz więcej tzw. okazji na zakup kluczy do aktywacji oprogramowania. Jednak kupowanie aplikacji pochodzących z nielegalnych źródeł może przysporzyć nabywcy sporo kłopotów. Problem piractwa komputerowego jest znany od bardzo dawna, jednakże oszuści w dobie cyfrowej transformacji działają inaczej niż kilka lat temu, kiedy koncentrowali się na produkcji płyt z nielegalnym oprogramowaniem. W serwisach aukcyjnych kwitnie handel tanimi kluczami aktywacyjnymi do najpopularniejszych na rynku systemów Windows czy Adobe. To swojego rodzaju odpowiedź na licencje ESD (Electronic Software Distribution) mocno promowane przez największych dostawców software’u.



Nowy sposób licencjonowania nie dotyczy oprogramowania kupowanego w wersji pudełkowej, lecz zakupów elektronicznych. Kod aktywacyjny dla licencji jest wysyłany na podany przez klient adres e-mail razem z linkiem, pod którym można pobrać software.

Nieuczciwi sprzedawcy mają kilka sposobów na kradzież kodów np. często pochodzą one z kluczy dodawanych do komputerów w sklepach czy fabrykach. Klienci powinni podejrzliwie patrzeć na różnego rodzaju okazje. Niska cena nie zawsze oznacza, że software pochodzi z nielegalnego źródła, ale powinna wzbudzać wątpliwości. Jedną z najczęstszych ofiar piratów jest Microsoft. Dlatego też ze szczególną uwagą należy przyglądać się ofertom na najnowsze produkty tej firmy, a zwłaszcza Windows10 PRO, Windows 10 Home, a także Office Home and Business 2019.

O tym, że oszustwa nie są wyłącznie wymysłem producentów próbujących nastraszyć klientów, świadczy ubiegłoroczna akcja policjantów z wydziałów ds. walki z przestępczością gospodarczą i cyberprzestępczością KWP w Olsztynie. Zlikwidowali oni nielegalną działalność polegającą na nieautoryzowanej sprzedaży na portalu aukcyjnym kluczy aktywacyjnych do programów Microsoftu oraz Adobe. Wartość nielegalnego oprogramowania oszacowano na milion złotych, a w gronie oszukanych mogło się znaleźć nawet kilka tysięcy przedsiębiorców. To nie wystawia najlepszego świadectwa rodzimym przedsiębiorstwom, dla których weryfikacja sprzedawcy software’u powinna być jednym z priorytetów. Posiadanie nielegalnego oprogramowania wiąże się nie tylko ze stratami wynikającymi z wysokich kar finansowych, ale również utratą sprzętu, co może zakłócić funkcjonowanie biznesu.

Tymczasem sprawdzenie wiarygodności sprzedawcy zajmuje co najwyżej kilka minut. Producenci software’u udzielają klientom informacji o firmach mających prawo do dystrybucji oprogramowania w modelu licencyjnym ESD.





Licencje na software - tanie klucze, wysokie kary

Źródło: Info Prasowe / Senetic
  1. Avatar Mecenas IN4.pl wiadomość nic
     

    Odwieczny problem. Jakieś 20 lat temu kolega kupił komputer złożony na zamówienie w sklepie. Na trzeci dzień  od zakupu miał wizytę policji w domu. Akurat namierzali ten sklep. Stwierdzili nielegalność Windowsa. Musiał zeznać skąd go ma i kupić legalnego. Komputera nie zabrali, bo oficjalnie uznano że działał w dobrej wierze. W firmie by to nie przeszło. Firma z założenia powinna się znać na legalności.

  2. Avatar nic wiadomość nic
    Problem odwieczny ale metody nowe

    To już nie zakup na bazarze. Tanie klucze i ich reklamy widuję w wielu miejscach nawet na portalach IT. Zresztą sam się nieraz zastanawiałem skąd to się bierze. Gdy kupujemy amatorkę z grosze to można coś podejrzewać, ale gdy są to już jakieś istotne pieniądze z profesjonalna obsługą to trudno podejrzewać, że to zwykły pirat. W końcu buty, ubrania, elektronikę kupujemy do 70% taniej...



Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych i zalogowanych czytelników serwisu IN4.pl.