2018-10-09 14:12
Autor: Sławomir Kwasowski (SlawoyAMD)
3

Microsoft podnosi ceny licencji domowych Windows 10

Obrazek Microsoft podnosi ceny licencji domowych Windows 10

Niedługo po opublikowaniu źle przetestowanej aktualizacji systemu Windows 10 (wersja 1809 z października), która usunęła dane z dysków wielu użytkownikom, firma Microsoft podniosła ceny detaliczne swoich licencji na system operacyjny Windows 10 Home. Teraz ta wersja rozprowadzana jest w cenie 139 USD, co oznacza niemal 40 procentową podwyżkę względem poprzedniej ceny 99.99 USD w sklepie Internetowym Microsoftu. Licencje OEM systemu operacyjnego można jeszcze nabyć za 99 USD na stronie Newegg. Wersja systemu Windows 10 Pro nadal rozprowadzana jest w cenie 199 USD. Spekuluje się, że Microsoft spodziewa się pozwów zbiorowych za utratę danych, spowodowanych felerną aktualizacją, choć oficjalnie nie przyznaje się do winy. No ale widać, że pieniądze już zbiera...



Microsoft podnosi ceny licencji domowych Windows 10

Źródło: TechPowerUp
  1. Avatar nic wiadomość nic
     

    to niedobrze dla nas

  2. Avatar nic wiadomość nic
     

    Wersja OEM systemu Windows jest praktycznie bezwartościowa. Pada MOBO i jesteśmy zdani na "widzi mi się" Microsoft, czy uda się aktywować na nowej. Już straciłem dwa klucze OEM systemu Windows 8.1 po przesiadce na Windows 10 na komputerach moich dzieci, gdy Windows 10 rozsypał się po aktualizacji, a ja nie byłem już w stanie użyć ponownie klucza z 8.1, a te wygenerowane przy aktualizacji do Windows 10, wprawdzie odczytałem specjalnym programem i zapisałem za drugim razem, ale chyba z błędem, bo nie dało się ich użyć - trzeba było użyć nowej licencji Windows.
    Lepiej przesiąść się na Linux, albo kupować komputery największych producentów komputerów z konfiguracją (service tag) dającą licencję na Windows, zaszytą w BIOS płyty głównej.

  3. Avatar nic wiadomość nic
    @ cyclonB - no nie do końca....

    Mam prawie 20 letnie doświadczenie z MS, w ciągu tego czasu 1 raz! dosłownie 1! zdarzył mi się problem z jakimś pryszczatym lulkiem z MS kiedy płyta wróciła nie "naprawiona" a "wymieniona". Faktycznie, nie chciał manualnie aktywować. 
    To był 1 raz na ... minimum 400-500 aktywacji (różnego softu MS). 

    Nie należy tego demonizować, po prostu trzeba wiedzieć co mówić. 

    Rozumiem, że konsumenci nie powinni mieć takich problemów w ogóle, ale z drugiej strony - nie jest wiedzą tajemną, żeby przed wszelkiej maści większymi przygodami, a upgrade do Win10 do takich należy - robić backup systemu. Całościowy. Coś pójdzie nie tak - 30 min i mamy poprzedni system. 

    Oczywiście jeśli nie ma się odpowiedniej wiedzy- trzeba wydać parę PLN dla "informatyka" - a jak wiadomo, nikt nie chce wydawać 50-100 zł na usługi informatyczne, no ale tak już jest, że albo siedzi się w temacie, albo płaci, więc ... 

    Wracając do meritum, nie jest tak źle, jak cyclonB pisze. [swoją drogą "MEGA" nick, nie ma co...]



Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych i zalogowanych czytelników serwisu IN4.pl.