2018-02-05 21:10
Autor: Sławomir Kwasowski (SlawoyAMD)
0

CM Mastermouse LITE S i CMStorm Speed-RX S

Strona 1 - CM Mastermouse LITE S

Prostą mysz, której potrzebujemy do pracy przy PeCecie czy laptopie, możemy już kupić za około 18 złotych w każdym sklepie z akcesoriami komputerowymi. Przeważnie działają one bez problemów, choć zdarza się, że rozpadają się w transporcie lub np. rolka scrolla wpadnie nam do wnętrza kadłubka (sam miałem taki przypadek). Czy można kupić coś w miarę taniego, ale zbudowanego solidnie i na firmowych elementach? CoolerMaster przekonuje nas, że ma w swojej ofercie taki produkt, który można nabyć za mniej, niż 60 złotych, a w środku znajdziemy optykę PixArt’a i przełączniki OMRON’a. Zatem obejrzyjmy tego gryzonia...
mowa tu o modelu znanej serii Mastermouse, ale w wersji LITE S. Jakiś czas temu mieliśmy okazję przyjrzeć się wyższemu modelowi tej rodziny, w postaci Cooler Master MasterMouse PRO L. To już inna klasa i przeznaczenie tego rodzaju sprzętu, ale rodzina ta sama. Dlatego nawet samo opakowanie ściśle nawiązuje stylistyką do swoich droższych korzeni.



LITE S jest prostym, nieskomplikowanym urządzeniem, więc i jego wyposażenie ograniczono tylko do skróconej instrukcji obsługi. Więcej danych znajdziemy na stronie producenta, ale już z opakowania dowiemy się podstawowych wartości kluczowych parametrów. Ja dodam, że w urządzeniu tym dostajemy optyczny sensor PixArt PAW3509 współpracujący z procesorem Soc (modelu nie podano) z trzema gotowymi wariantami ustawień czułości na poziomie 600, 1000 i 2000 DPI oraz przełączniki OMRON w tańszej wersji o wytrzymałości dziesięciu milionów cykli pracy. Polling Rate na poziomie 125 Hz / 8 ms raczej nie poraża (dane z oficjalnej strony producenta) i tym bardziej zaskakuje, bo na opakowaniu podaje się 1000 Hz / 1ms... Które zatem jest właściwe? Program testujący MouseRateChecker podaje 125 Hz (patrz testy), więc?



Model Mastermouse LITE S z założenia jest sprzętem do zadań pracowniczych, więc nie będę się tutaj rozczulał nad specyfiką rodzaju chwytów Palm, Claw czy Finger Grip, bo to raczej nie sprzęt dla ortodoksyjnych graczy. Wystarczy chyba, że dopowiem, iż mysz należy do tych średniej wielkości, a więc świetnie nada się zarówno dla mężczyzn, kobiet i dzieciaków. Nieduża masa może być przyjazna, bo LITE S waży zaledwie 123 gramy.
Jej kształt jest nowoczesny, lekko przy końcach głównych przycisków rozszerzony, co daje nam solidne oparcie dla palców, wskazującego i serdecznego. Ogólnie całość kadłubka wykonana jest z solidnego, matowego plastiku i choć brak tu warstwy gumowanej, ergonomiczny, lustrzany kształt powoduje wygodne trzymanie myszy w dłoni. Symetryczność obudowy sugerowałaby przydatność gryzonia dla osób leworęcznych, ale nie można zapomnieć, że przydatne, boczne przyciski do przewijania stron, są przeznaczone pod kciuk prawej dłoni.



Logo producenta na chwycie myszki nie rzuca się zbytnio w oczy i w zasadzie widoczne jest pod światło.


Wzorem "gamingowych" braci, LITE S otrzymało trzy ślizgacze osporej powierzchni styku z podkładką.


Jak dla "biurowego" produktu przystało, otrzymamy kabel bez tekstylnego oplotu (1.8 metra), ale jest na tyle cienki i plastyczny, że nie jest odczuwalny podczas ruchów gryzoniem. Końcóweczka USB bez złoceń, ale bardzo przyzwoicie wykonana.

Strona 1 z 3 123>>>