2020-07-22 17:17
Autor: Sławomir Kwasowski (SlawoyAMD)
1

Genesis IRID 353 oraz IRID 503

Strona 1 - IRID 353

Dawno nie było u nas nic o obudowach, więc z przyjemnością przyjąłem propozycję zerknięcia na dwie konstrukcje firmy Genesis, przeznaczone dla płyt głównych formatu Mini-ITX i Micro-ATX. Małe komputery mają coraz większe wzięcie wśród użytkowników PeCetów bo raz, że zajmują mniej miejsca w okolicach biurka to dwa, że stają się one coraz ładniejsze. Jeszcze niedawno ceny małych obudów, jako przedział niszowy, potrafiły przewyższać w pełni wymiarowe "ubranka" klasy Midi, teraz głównie tańszym markom, stały się one bardzo atrakcyjne.
Tak właśnie jest z modelem Genesis IRID 353, który jest tańszą wersją modelu z dopiskiem ARGB (czyli fabrycznie wyposażonego w wentylatory z podświetleniem RGB LED). Nie oznacza to jednak, że nasza nowa obudowa będzie wyglądała "biednie", bo przecież możemy sobie sami zapewnić podświetlenie monochromatyczne lub z pełnymi efektami RGB. Po prostu "goła" wersja nie skazuje nas na z góry dedykowany model wentylatorów, ale daj możliwość ich indywidualnego rozbudowania.



Przy niecałych 40 centymetrach wysokości, IRID 353 jest bardzo zgrabną, lekko ascetyczna konstrukcją. Design nie jest nachalny, a jednocześnie dość nowoczesny, głównie przez przedni panel, stanowiący połączenie plastikowej ramki z mocno "okopconym", hartowanym szkłem. Z paczki wyciągniemy obudowę z zafoliowanymi, szklanymi elementami, dopiero po zdjęciu ochronnej warstwy zorientujemy się, z jakim efektem lustra mamy do czynienia... Po prostu raj dla krainy wiecznych odcisków palców :) No ale coś za coś. Wraz z bocznym, szklanym panelem (wzmocniony metalową ramką), całość prezentuje się naprawdę fajnie.





Bardzo fajnie zaprojektowano też górną część obudowy. Panel O/I jest intuicyjny, ale moją uwagę szczególnie zwrócił magnetycznie mocowany, zewnętrzny filtr przeciwpyłowy. Co prawda będzie on głównie zabezpieczał górną część wlotów powietrza przed wpadnięciem jakiegoś drobnego przedmiotu do wnętrza komputera (góra powinna "wydychać" powietrze na zewnątrz), ale i tak jego okresowe czyszczenie będzie bajecznie łatwe (można przepłukać filtr pod bieżącą wodą).





Wróćmy jeszcze do frontu, bo taki sam filtr magnetycznie mocowany, otrzymamy pod szklanym przodem. Demontaż frontu nie jest trudny, wystarczy tylko mocniej pociągnąć od spodu, by puściły zatrzaski.



Tył IRID 353 to klasyka ułożeń w obudowach tylu Mini / Midi z zasilaczem umieszczonym na dole. W tym przypadku zdecydowano się na centralne mocowanie kart rozszerzeń (za pomocą blokady z pojedynczym wkrętem), co ma swoje zalety, jak i minusy. Zaletą jest na pewno beznarzędziowy, szybki dostęp do podzespołów, ale za to trzeba pilnować, by inne karty lub zaślepiające sloty "śledzie", nie zaczęły się nam niekontrolowanie wysuwać ze slotów.


Spód także otrzymał swój filtr przeciwpyłowy, jednak jego demontaż jest już trudniejszy i będzie od nas wymagać położenia komputera na boku. Tutaj już nie mamy magnesowej ramki, a siatka wsuwana jest w wytłoczone w blasze występy. To trochę niewygodny sposób mocowania i zniechęca do częstego oczyszczania filtra. A szkoda, bo pracujący zasilacz naprawdę potrafi zaciągać sporo kurzu z otoczenia podłogi. Na pocieszenie dostajemy za to ładnie wykończone (na wzór niklu), okrągłe nóżki z miękkim, absorbującym wibracje wykończeniem.


A co w środku? Zgodnie z najnowszą modą (i zdrowym rozsądkiem, bo to naprawdę dobry pomysł), otrzymamy tunelową część dla zasilacza i dysków-magazynów, natomiast nad tunelem góruje miejsce dla płyty głównej z ogromnym oknem rewizyjnym oraz kanałami do prowadzenia okablowania (z gumowymi zabezpieczeniami) i dwa miejsca do ekspozycji dysków SSD 2.5-cala lub montażu rezerwuaru dla wodnego chłodzenia.




Strona 1 z 3 123>>>