MSI MAESTRO 300
Strona 2 - Testy i Podsumowanie
Pierwsze założenie słuchawek MSI MAESTRO 300 (OS38ZC8001000), może wiązać się z uczuciem lekkiego ściskania głowy. Pałąk jest dość sprężysty i dobrze trzyma je na głowie, ale robi to dość mocno. Jednak to pierwsze wrażenie, bo po kilkunastu godzinach ich używania, albo moja głowa przyzwyczaiła się do tej sztywności, albo same słuchawki lekko się ułożyły do niej, bo jakoś nie odczuwałem dyskomfortu przy dłuższych sesjach gry w czołgi czy słuchania muzyki. Jednak zwracam na to uwagę, bo komuś może to mocniej przeszkadzać. Za trzymanie się na głowie, jest wzorowe, nawet przy dynamicznych ruchach. Jedyne, do czego bym się przyczepił, to dość krótki kabel o długości 150 centymetrów. Jeśli macie gniazdo USB w pobliżu swojej osoby, na przykład w klawiaturze, monitorze czy stojącej na biurku obudowie, to wystarcza on zupełnie, jednak jeśli wasz komputer stoi na podłodze, a Wy zajmujecie w fotelu wygodną pozycję, może być odrobinę za bardzo ograniczający uczucie naszej swobody. Mógłby być przynajmniej o dziesięć centymetrów dłuższy.




Po podłączeniu słuchawek do komputera, system natychmiast je rozpoznaje i przydziela podstawowe sterowniki. Są one gotowe do pracy w systemie Plug & Play i działają natychmiast przełączając się na urządzenie dominujące na liście naszego audio.


Jeśli chodzi o ich brzmienie, to będzie to wybór w stronę użytkowników, którzy lubią lekką dominację tonów niskich (ale bez przesady) i trochę rozjaśnioną scenę audio. Co trzeba przyznać MSI MAESTRO 300, to są one głośne, naprawdę głośne i do wysokiego ustawienia Volume (tak mniej więcej 80%), nie wykazują skłonności do większych zniekształceń. Jednak, jest to brzmienie dość specyficzne, mające lekko poddźwięk "tunelowy", trudno to nazwać, ale mającym skłonność do lekkiego pogłosu, szczególnie w środkowym paśmie toru audio. Wysokie tony nie są przesadne, ale dość wyraźne. Tutaj wyraźnie czuć, że produkt ten skrojono pod zastosowanie w grach, bo świetnie na mim brzmią dialogi naszych bohaterów rozgrywki, strzały, wybuchy, odgłosy skradania (te brzmią wręcz kinowo, jak z filmu), jednak do słuchania muzyki (jeśli ktoś szuka słuchawek do ogólnego zastosowania), czegoś im brakuje. I tu na szczęście pojawia się oprogramowanie, które pozwala rozszerzyć możliwości tego sprzętu. Wpierw instalujemy aplikację MSI Center, która wykrywa nasze słuchawki i przydziela im dedykowany sterownik.





Klikając w "Pobierz Tutaj", ściągniemy i zainstalujemy program, choć może się Wam pojawić takie okienko, informujące nas o niewłaściwym systemie operacyjnym... Nie przejmujcie się tym jednak, bo wystarczy zrestartować komputer i wszystko powinno wrócić do normy.

Program Nahimic for Headset daje nam już takie narzędzia, jak sterowanie zakresami basów, sopranu czy podbicia zakresu dla dialogów, a wszystko to dla osobnych, predefiniowanych działów, jak Muzyka, Film, Komunikacja i wreszcie Gier. Dodatkowo możemy sobie włączać generowanie dźwięku przestrzennego, z czego w dziale Muzyka jest on domyślnie wyłączony i lepiej z niego nie korzystać, bo wtedy przy wejściowym sygnale stereo, potrafią się pojawiać jakieś dziwnie pływające (falujące), zniekształcenia.

Za to w dziale Film, jest on już włączony i tu sprawdza się znakomicie, choć jakoś efekty przestrzenne zbutnio wami nie wstrząsną, to jednak czuć różnicę w większej przestrzenności sceny, coś na zasadzie działania efektów Surround.

Mikrofon posiada swoją zakładkę, która pozwoli nam na ustawienie czułości systemu tłumienia dźwięków z otoczenia. Może to być przydatna funkcja przy rozgrywkach w publicznych miejscach (jak np. zawody LANParty), a o stabilizację generowanego przez nas głosu, zadba automatyka (jeśli ją włączymy).

Ogólnie aplikacja jest dość udana i prosta w użyciu, a co też ważne, całkowicie w języku Polskim. W dodatku naprawdę pozwala nam wpłynąć na brzmienie słuchawek, poprawiając pewne ich niedostatki. Moim zdaniem, jej instalacja jest bardzo wskazana. MSI Center zadba o automatyczną aktualizację nowych, ulepszonych wersji oprogramowania.

Ja wykorzystywałem MAESTRO 300 do pracy i zabawy na laptopie, komputerze stacjonarnym (najwięcej czasu) i do słuchania muzyki oraz filmików YouTube na telefonie. Więc cóż mogę Wam powiedzieć? Do laptopa, jak najbardziej, bo wtedy nie przeszkodzi nam średniej długości kabel (1.5 metra), składana konstrukcja uchylnych nauszników ułatwia ich transport w torbie, a po instalacji sterownika Nahimic, generowany dźwięk jest wystarczający do pracy i zabawy, a na pewno lepszy w brzmieniu od moich Genesis RADON 800, których używam z laptopem, już dłuższy czas.

Sporym plusem modelu MAESTRO 300, jest jego szeroka kompatybilność, bo bez problemu podłączysz go do komputera Mac, konsol PlayStation, Xbox czy Nintendo Switch oraz do wielu innych urządzeń mobilnych. Z telefonem, przy braku korekcji z oprogramowania (warto wypróbować oprogramowanie w wersji na Android’a), dźwięk już nie jest tak dobry, ale za to są one dość głośne.

Najwięcej czasu spędziłem w nich przed PeCetem, głównie grając w czołgi (WoT) i tu MAESTRO 300 sprawdzają się doskonale. Pole walki jest dobrze odwzorowane odgłosami audio, a rozmowy w Discord’zie są dobrze słyszalne u naszych sojuszników z plutonu. Jedyny minus tego mikrofonu, to dość sztywne ramię, którego nie możemy całkowicie odchylić, a jedynie w niedużym zakresie zbliżyć lub oddalić od twarzy.

Dla niektórych graczy wadę może być też brak sterowania wyłączenia mikrofonu i regulacji głośności umieszczony na pilocie w kablu. Tu jednak trzeba oderwać lewą rękę od klawiatury, by sięgnąć do nausznika i wyczuć, gdzie umiejscowiony jest przycisk lub rolka potencjometru.

Nie jest to może produkt dla wirtuozów słuchania muzyki, ale w swojej kategorii, do której został stworzony, czyli szeroko rozumianego Gamingu, jest naprawdę dobry. Spore możliwości w regulacji (oprogramowanie) i rozszerzenie o wirtualny dźwięk przestrzenny, może spodobać się wielu z Was. Jak zawsze polecam jednak przejechać się do jakiejś sieci sklepów, gdzie ten produkt jest dostępny i osobiście przekonać się, czy jest to właśnie to, czego szukacie. Ja z przyjemnością zamieniłbym moje słuchawki w laptopowej torbie właśnie na MSI MAESTRO 300, gdybym szukał teraz tego typu sprzętu dla siebie. Na spory plus trzeba uznać wykorzystanie solidnych materiałów i dobrą jakość spasowania. A wszystko to dostaniemy w cenie... niecałych 205 PLN (Media Expert, Morele.net), co sprawia że produkt oferujący nam dość lekkie słuchawki z dźwiękiem przestrzennym (dość średnio działającym, ale jednak), jest nieźle wyceniony w stosunku ceny do oferowanych możliwości, jakości wykonania i wyposażenia (dodatkowe poduszki).

Podziękowania dla firmy MSI za udostępnienie sprzętu do testów.

Sponsorem platformy testowej, jest marka AMD




