2025-11-27 20:18
Autor: Sławomir Kwasowski (SlawoyAMD)
0

ENDORFY Thock V2 Wireless

Strona 1 - Wygląd

Ostatnio mamy prawdziwy "wysyp" klawiatur gamingowych i w zasadzie można by zapełnić testami klawiszy, niemal całą naszą witrynę (oczywiście, jakby czas wolny od pracy i obowiązków pozwolił). Niedawno zrobiłem dość długi test produktu marki Genesis (THOR 404), która stała się moim "świętym Graalem" gamingu na moim biurku i posiedzi na nim raczej długo, zanim nie znajdzie się jej godny następca. A nominację dość szybko przesłała mi marka ENDORFY, przesyłając do testów model Thock V2 Wireless. Przyjąłem tą propozycję bardzo ochoczo, bo produkt ten jest (przynajmniej z wyglądu), bardzo podobny do THOR’a, szara barwa jest nietuzinkowa, a dodatkowo V2 daje nam możliwość pracy bezprzewodowej (w trybie radiowym 2.4 GHz lub Bluetooth), czego u THOR’a brakuje. Tak więc trochę jej poużywałem i dziś podzielę się z Wami uwagami o tych ciekawych klawiszach.





W środku opakowania znajdziemy dobrze zabezpieczony produkt ze sporą liczbą dodatków w postaci kabla USB (długość 1.8 metra), dwóch czapek klawiszy ESC i ENTER w kolorze szarym (domyślnie założone są keycapy niebieskie bez opisów), dwóch zapasowych, żółtych przełączników Gateron, klucz ułatwiający wymianę i instrukcję obsługi. Dodatkowo w zestawie znajduje się jeszcze klucz do zdejmowania cap’ów i nadajnik radiowy 2.4 GHz, ale one są zamocowane na spodzie kadłubka klawiatury.



Prawda, że prócz modułu radiowego, wyposażenie jest trochę podobne do produktu Genesis, jednak tam mieliśmy switch’e Gateron Yellow Pro, a tutaj dostajemy ENDORFY Yellow by Gateron, czyli w zasadzie ten sam produkt, ale jednak bez dodatku PRO w nazwie. Czy ma to jakieś znaczenie? Tego dowiecie się w części poświęconej testom, a my przejdźmy teraz do wyglądu samej klawiatury Thock V2 Wireless. Wspominałem wcześniej, że obie konstrukcje (które jestem w stanie na chwilę obecną porównać teraz), na pierwszy rzut oka mogą wydać się dość podobne, ale to chyba głównie dzięki użyciu w nich pokrętła w górnym, prawym narożniku, bo różni je nieco układ klawiszy funkcyjnych.

Genesis THOR 404




Genesis w miejscu, gdzie ENDORFY umieścił spore diody NUM/CAPS/SCROLL, zdublował dodatkowe klawisze do łatwiejszej obsługi funkcji odtwarzaczy Audio/Video (Play/Pause/Przewijanie). Co lepsze, to już sami możecie sobie wybrać. Kadłubek i jego spasowanie, jest naprawdę dobrze wykonane, a użyty plastik wzbudza zaufanie. Konstrukcja jest bardzo stabilna i sztywna, a wszystko to przez wielowarstwową budowę klawiatury dla wyciszenia jej pracy (trzy warstwy pianki akustycznej – dwie PORON i jedna IXPE), wzmocnioną aluminiowym topem.



Na prawym boku producent umieścił dyskretny przełącznik trybu pracy naszej klawiatury, którym możemy wybrać - połączenia Bluetooth, nadajnika 2.4 GHz lub kabla USB.



W odróżnieniu od produktu Genesis, tutaj mamy przełączniki otwarte, niezakryte ramką (Floating Key), przez co są one trochę widoczne pod pewnym kątem. Jednak takie rozwiązanie ma swoje plusy, jak choćby łatwość czyszczenia lub dostępu do wymiany keycapów lub switchy.

Kiedy odwrócimy kadłubek Thock’a V2, może się nam trochę zakręcić w głowie od ilości odbić światła w kilkudziesięciu trójkątach, ale szybko naszą uwagę zwróci dedykowany schowek na nadajnik radiowy i klucz do demontażu czapek klawiszy. Zwróćcie również uwagę na niezwykle duże, masywne, rozkładane stopki ustawiające większe pochylenie klawiatury. Druga, mniejsza para ukryta jest we wnętrzu tych dużych.




ENDORFY możemy podłączyć do komputera przez szary kabel w tekstylnym oplocie (1.8 m), jednak gniazdo USB-c ukryto dość głęboko w spodzie kadłubka, więc trzeba będzie podnosić klawiaturę, by trafić nim w odpowiednie miejsce. Trochę to nieergonomiczne, ale za to dodano możliwość układania przewodu w kanałach kierunkowych, ustawiających go w pozycjach wyjściowych na lewo, środku i w prawą stronę.


Strona 1 z 2 12>>>