2026-10-30 16:48
Autor: Sławomir Kwasowski (SlawoyAMD)
0

SoundCore Liberty 5

Strona 2 - Testy i Podsumowanie

A tak SoundCore Liberty 5 prezentują się w użyciu. Ten rodzaj mocowania z podparciem przez "pręcik", zdecydowanie bardziej mi pasuje, niż rozwiązanie w modelu Buds.




Słuchawki zostały błyskawicznie wykryte przez mój telefon realmy 16 PRO+ i szybko pobrałem dedykowaną im aplikację, która pozwala na wyciągnięcie z nich wszystkich możliwości techniczno-odsłuchowych.




Bardzo fajną zaletą oprogramowanie jest to, że zaraz po uruchomieniu sprawdza ona ewentualną aktualizację dla firmware urządzenia. Warto ją przeprowadzić, bo nowa wersja zazwyczaj poprawia jakieś wcześniejsze problemy i niedoskonałości w działaniu.





Wszystko to przebiega bardzo sprawnie i nie ma się czego obawiać. Po chwili włączy się nam samouczek, z którego też warto skorzystać, by przybliżyć sobie możliwości i metodologię korzystania z sensora dotykowego umieszczonego na "pręcikach".



Za pomocą aplikacji możemy zarządzać wyciszaniem odgłosów z otoczenia i regulacją jego intensywności. Opcji jest sporo, ale łatwo się we wszystkim połapiemy. Bardzo fajnym trybem jest automatyczna opcja ustawiania odtwarzanego dźwięku, dostosowująca się do naszych preferencji. W kilkukrokowym trybie odbierania sygnałów, wybieramy, co bardziej w danym sygnale nam odpowiada i po chwili algorytmy oprogramowania przedstawiają nam gotową propozycję. Muszę przyznać, że "automatyka" niemal dokładnie wstrzeliła się w ustawienia, jakie ja sam najczęściej ustawiam na korektorach graficznych, jeśli z nich korzystam. Wystarczyły drobne poprawki i w zasadzie uzyskałem pełne brzmienie, które mnie zadowoliło. Oczywiście możemy to sobie później zapisać, jak swój indywidualny preset.




Dla leniwych znajdzie się również pokaźna ilość gotowych ustawień korektora, więc z pewnością każdy coś dobierze do swoich preferencji dźwięków. Skoro wszystko mam już gotowe, ładuję etui wszystkich dostępnych u mnie w domu słuchawek i biorę się za testy odsłuchowe. A te trochę potrwały, bo nie da się po paru chwilach coś dokładniejszego powiedzieć o emitowanym dźwięku, zwłaszcza że nowy egzemplarz trzeba wpierw "wygrzać", by fabrycznie nowe membrany nabrały naturalnej elastyczności.



O ile opisywany wcześniej model Buds jest zbliżony w swojej barwie dźwiękowej do markowego konkurenta firmy BOSE, o tyle SoundCore Liberty 5 trochę się od nich różni. Tamte słuchawki są niego ciemniejsze w swojej projekcji, świetnie pasujące do utworów typu Rock & Blues, mocniej eksponując środek i niską tonację, natomiast "piątka" gra zdecydowanie jaśniej, przesuwając swoje pasmo lekko w stronę tonów wysokich. Nie oznacza to, że brakuje jej basu... Broń Boże, nawet czytałem opinie użytkowników, że basy w nich dominują! No ja tego dominacją bym nie nazwał, ale niski interwał sceny jest tu dobrze i wyraźnie podbity. Oczywiście każdy z nas inaczej może odbierać ten sam utwór i jest to zupełnie naturalne. Nigdy nie zapomnę mojego "zderzenia" z rasowym audiofilem, który pokazał mi swój sprzęt odsłuchowy za grube $$. Puściliśmy Grala utworów testowych, czyli płytę grupy Dire Straits, czyli Brothers in Arms, która uchodzi za najdokładniej dopracowany album w historii muzyki... I co? No głębia brzmienia robiła wrażenie, ale mi coś w tej ekspozycji brakowało. Dla mnie było nieco za tubalnie, brakowało trochę ukierunkowania w wyższe tonacje, przez co dla mnie talerze perkusji czy delikatne skrzypnięcia strun pod palcami na gryfie, były zbyt mało wyeksponowane. Kiedy o tym wspomniałem, audiofil spojrzał na mnie z przerażeniem i upomniał, że mistrzów montażu dźwięków się nie poprawia. No cóż, może ja się nie znam, ale wiem co akurat przynosi mi przyjemność w słuchaniu.


I podobnie jest w tym przypadku. Po prostu moim zdaniem SoundCore Liberty 5 są słuchawkami bardziej wszechstronnymi i myślę, że zdobędą szerokie grono odbiorców, właśnie za tą uniwersalność. Fajnie jest mieć takie słuchawki do dynamicznych utworów Popowo-elektronicznych i trochę bardziej "brudne" w brzmieniu, by cieszyć się charakterystycznym brzmieniem Blues’a. Jednak kto posłucha utworów nostalgicznej SADE, gdzie rytm bębna centralnego cudownie współgra z gitarą basową, doceni, że równie dobrze wyeksponowane są talerze i rify gitary klasycznej. U mnie Liberty 5 obecnie są najczęściej używanymi słuchawkami i bez dwóch zdań mogę je polecić Wam do osobistego ich przesłuchania. Uważam, że w swojej klasie cenowej są świetną propozycją i wartą każdej wydanej na nie złotówki, a szczególnie, że nie będzie to jakiś wielki wydatek, bo szukając w sieci SoundCore Liberty 5 można teraz złapać je w cenie nawet poniżej trzystu złotych (Allegro - 281 PLN), a nawet trafiłem na sklep oferujący ten model za 271 PLN (Ceneo). Oficjalna ich cena (taka jest też w wiodących sieciach sklepów), to 399 PLN.










Podziękowania dla firmy SOUNDCORE za udostępnienie sprzętu do testów.






Sponsorem platformy testowej, jest marka Dahua

Strona 2 z 2 <<<12